Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Wtorek, 23 czerwca 2026
Imieniny: Wanda, Józef, Albin
bezchmurnie
22°C
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Życie bez etykiety

Nigdy nie lubiłam etykietki „dla niepełnosprawnych". Choć mam wiele deficytów i nie potrafię się podrapać nawet po czubku nosa - pisze w swoim felietonie Barbara Potempa, mieszkanka naszej gminy.

Zawsze mówiłam, że nie jestem niepełnosprawna, tylko nie potrafię chodzić, tak jak inne dzieci nie poznały tabliczki mnożenia, a niektórzy ludzie nie potrafią rozróżnić koloru czerwonego i zielonego. Ich nie piętnuje się z powodu ich ograniczeń. Zwyczajnie otrzymałam inny pakiet umiejętności. Nie było we mnie przyzwolenia na szufladkowanie mnie i jeszcze większe ograniczanie. Moje ciało robiło to dostatecznie mocno.

Jako dziecko źle się czułam na turnusach rehabilitacyjnych, bo z rehabilitacją miało to niewiele wspólnego. Mało tego, często były niedostosowane do moich potrzeb, jak np. stołówka w piwnicy bez podjazdu czy windy, podczas gdy część osób z grupy, w tym ja, poruszała się na wózkach, i to często niesamodzielne. Z koloniami też nie miało to zbyt wiele wspólnego, bo rozrywek nie było – w związku z tym, że każdy miał w innym czasie jakieś zabiegi – albo była jedna na cały turnus.

Jako grupa dzieci specjalnej troski, przemierzając nadmorskie promenady wzbudzaliśmy tsunami litości oraz ciekawość ludzką godną cyrku Korona. Wcześnie zauważyłam, że jak jestem otoczona ludźmi sprawnymi, nie wzbudzam takiej sensacji i chorobliwej ciekawości. Dlatego stroniłam od tego typu rozrywek i zgrupowań. Ponadto, później to różnicowanie sprawni-niepełnosprawni zaczęło mi się kojarzyć z gettem i wszystkimi jego historycznymi następstwami.

Wszelkie czaty, fora i grupy dla osób niepełnosprawnych również budziły we mnie raczej wstręt niż ciekawość. Niby czego miałam się tam dowiedzieć? Przecież ja wiedziałam, jak to jest być osobą niepełnosprawną. Zaś wspólne jednoczenie się w bólu i narzekanie na los jakoś nigdy mnie nie kręciło. Niestety, tak wyglądały moje pierwsze doświadczenia na czatach dla osób niepełnosprawnych wiele lat temu. Cóż, może jestem egoistką, ale chcę się bawić, bo życie jest tylko jedno.

W ogóle co to za pomysł tworzyć tego typu miejsca w sieci? Nikt jakoś nie organizuje czatów dla blondynek, szatynek czy rudych, bo to nie definiuje ich osobowości. Więc dlaczego są tworzone fora dla osób z niepełnosprawnością? Uważałam, że tego typu miejsca nie są wynikiem tolerancji i tworzenia tym osobom przyjaznego miejsca, tylko wręcz stygmatyzowania. Kolejne getta.

Czy niepełnosprawność nas definiuje jako ludzi? Owszem, nasze życie wygląda inaczej, tego nie da się ukryć. Jednak czy naprawdę nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować nawet w internecie, który wydaje się najbardziej dostępną przestrzenią? Czy nie kochamy, czujemy, myślimy jak pełnosprawni ludzie? Dlaczego sami spychamy się na margines społeczeństwa? Przecież nikt nie sprawdza, czy dana osoba ma orzeczenie o niepełnosprawności, jak wygląda albo co potrafi, gdy wchodzimy na forum lub czat.

Najczęściej sami, pod wpływem własnych lęków i przekonań, uciekamy w rejony dobrze nam znane, odbierając sobie szansę na przeżycie nowych doświadczeń. Odbieramy tym samym innym ludziom możliwość poznania nas oraz oswojenia się z naszymi potrzebami. Jesteśmy różni, to fakt, ale nie ma dwóch takich samych osób. Nawet bliźnięta są w jakiś sposób różne. Różnice nie są złe, są ciekawe i często zabawne. Jednak im częściej widzimy coś innego, tym szybciej staje się to dla nas normą. Żadna kampania społeczna nie upora się za nas z problemem braku tolerancji, jeśli sami nie będziemy dla siebie tolerancyjni i będziemy się chować we własnym, bezpiecznym świecie.

Teraz mam w sobie trochę więcej pokory i dystansu do życia. Nadal uważam, że przynajmniej w wirtualnym świecie mam takie same szanse i jestem, kim chcę być. Nie pozwalam się ograniczać i lepiej czuję się w środowisku ludzi sprawnych. Jednak od czasu do czasu zaglądam na pewną grupę na Facebooku. Wiele się tam nauczyłam. Nie tego, jak być osobą niepełnosprawną, lecz jak inni radzą sobie z codziennymi problemami. A także tego, że można się cieszyć czymś, co wydawało mi się niedostępne.

Jak widać, w strachu przed zaszufladkowaniem się i samoograniczaniem przez lata sama to robiłam. Podświadomie wypierałam swój stan i brakowało mi czegoś, czego oczekiwałam od innych – tolerancji. Jakże łatwo przegiąć w którąś stronę. Dzisiaj wiem, że nie tylko moja choroba mnie nie definiuje, ale także nazwanie mojego stanu nic nie zmienia. Jestem osobą niepełnosprawną, ale ta etykietka nie czyni mnie kimś gorszym. To jedynie opis mojego stanu ciała, nie ducha. To nie słowa i nazwy mnie ograniczają. Jedyną osobą, która może to robić, jestem ja sama.
________________________________________
Barbara Potempa – miłośniczka historii z dreszczykiem oraz podróży. Dumna Ślązaczka. Obserwatorka życia.

fot. archiwum prywatne

Tekst opublikowano na portalu www.niepelnosprawni.pl

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.